Czy motywacja bywa problemem? Czy jest panienką kapryśną, która lubi się przed nami schować, ukryć, bawić w podchody? Czy motywacja jest nam potrzebna, aby wyjść na długi spacer, czy robimy to „z automatu” – bo chcemy, rozumiemy konieczność zrealizowania codziennej dawki aktywności, jesteśmy duzi i nikt nas nie musi popędzać? Oto pytanie! Czym jest, jakie posiada definicje i… jak pomaga nam w trenowaniu i osiąganiu kolejnych schodków w drodze na szczyt?

11938095_10207335365612868_1240760652_n

Postanowiłam przeanalizować materiały, które traktowały o motywacji. Motywacji, która związana jest z ruchem, w dążeniu o „lepsze ja” (taka teraz moda panuje – „bądź lepszą wersją siebie”, „bądź silniejszy niż wczoraj, słabszy niż jutro” itd.). Każdy zapewne ma „swoje sposoby”. A może ich nie ma. Radość wynikająca z uprawiania sportów i aktywności fizycznej (również amatorsko) ociera się przecież często o ból fizyczny i całą masę wyrzeczeń. Co wtedy z radosną-motywacją?

Nie zaczęło się ani romantycznie, ani prosto. Co napisali mądrzy ludzie? Otóż: zrozumienie działań człowieka będzie możliwe, kiedy weźmiemy pod uwagę jego najwyższe dążenia, to jest powtarzający się rytm wciąż nowych spełnień niekończącego się nigdy szeregu pragnień. Ufff! Pragnienia nigdy się nie kończą – czy to znaczy, że realizacja ich i osiągnięcie pełni szczęścia związanego z danym „chcę, chcę, chcę” będzie nas motywować do działania? Przerażające! Ciągle będziemy chcieć, nigdy-nie-kończące-się-pragnienia będą nas prześladować już zawsze – rytmiczne, powtarzalne jak refren w piosence!

Dążenia są pewnego rodzaju kierunkiem osiągnięcia celów życiowych i często utożsamia się je z aspiracjami, które wyrażają zazwyczaj pożądany przez człowieka standard oraz styl życia. Każda decyzja jest wypadkową aspiracji i możliwości, które determinują rzeczywistość. Rzeczywistość ta najczęściej odbiega od sytuacji pożądanej, a istniejąca rozbieżność pomiędzy aspiracjami, a możliwościami jest przyczyną wytworzenia się pewnego napięcia motywacyjnego. Napięcie to z kolei wyzwala działania, które mają na celu jego zredukowanie. Lukę pomiędzy tym, co pożądane, a faktycznie realizowane wypełniają niezaspokojone potrzeby.

Potrzeba to uświadomienie sobie braku czegoś, co byłoby przydatne, rozwiązało dany problem, ułatwiło życie lub spełniłoby konkretne oczekiwanie czy zachciankę. Współczesna psychologia zakłada, iż źródłem potrzeb jest pojawienie się w psychice człowieka swojego rodzaju przykrych napięć, których redukcja doprowadza do satysfakcji. Motywacje są określeniem najczęściej wykorzystywanym do inspirowania specyficznych zachowań w związku z faktem, iż odgrywają istotną rolę regulacyjną. Zakres tego pojęcia jest szeroki i wskazuje na trzy podstawowe funkcje:

  • uruchamianie działań oraz współdecydowanie o poziomie wydatkowania energii przez człowieka;

  • nadawanie ogólnego kierunku poszukiwaniom wartości;

  • podtrzymywanie działań: wpływ na ich trwałość i wpływ na to, ile człowiek poświęca na nie czasu.

No! Ciekawe, czy autorzy tych mądrych tez i teorii (skądinąd na pewno słusznych, potwierdzonych badaniami, doświadczeniami mądrych głów!) też biegali w upale, w upale wsiadali na rower. A może nie mieli takiej potrzeby? I przyznam szczerze – czytałam i czytałam, chcąc się zmotywować. I co? I poszłam „na rower” bo… po prostu chciałam!

Jak jest u Was, kochani?

Psychobiologiczne pomiary sił motywujących wzbogaca się standaryzowanymi badaniami, które dotyczą świadomej orientacji, wytyczania celów oraz zamiarów działania.

  • Jakie konkretne siły aktywizujące są w stanie wywołać motywację do działania?

  • Które cele, działania oraz pragnienia podlegają wpływom zmysłowym, emocjonalnym, a które też wynikają z przeprowadzonego w sposób racjonalny rachunku kosztów i korzyści?

Pytania te będą miały związek z założeniem, że:

  • jedna, określona i sprecyzowana motywacja może być kształtowana pod wpływem różnych wewnętrznych sił aktywizujących;

  • jeden, konkretny rodzaj siły aktywizującej może być powodem różnych motywacji.

Każdy człowiek posiada wiele różnych potrzeb. Potrzeba staje się motywem w momencie, gdy osiągnie wystarczający poziom swojej intensywności, aby popchnąć człowieka do konkretnego działania. Motywacja posiada kierunek – gdy wybieramy określony cel oraz swoje nasilenie – podążamy za celem z większą bądź mniejszą energią i zaangażowaniem. Wyróżnia się dwa rodzaje motywacji: wewnętrzną oraz zewnętrzną. Motywacja wewnętrzna wynika z pewnego rodzaju zrozumienia samego siebie oraz bycia świadomym własnych potrzeb i zainteresowań. Aby osiągnąć ten stan należy zaakceptować własną osobowość, istotna będzie również rzetelna wiedza dotycząca aktywności, którą się podejmuje.

Tekst: Jadwiga Bryś

2015 © Copyright - Created by Waynet

Szybki kontakt       12 429 64 14

Dietetyk Kraków