Oj, nie wiem jak Wy, ale ja dziś jestem wybitnie rozleniwiona! Postanowiłam tym samym napisać coś równie leeeeeeniwego! Ha! Niech nie zmylą Was te moje obietnice! Pisząc o regeneracji nie sprowadzam ani siebie, ani Was „na manowce”. Mogłabym tak powtarzać bez końca – regeneracja i odpoczynek (bardzo miła para!) stanowi element… aktywności fizycznej, a nie – jak mylnie można pomyśleć – naszą ludzką wadę. Jeden ze sportowców powiedział, że nauczył się dawać sobie spokój, kiedy tego potrzebuje.  I od tego zacznijmy.

Lazy

Nie trzeba również być wielkim myślicielem i nie jest konieczne regularne uczestnictwo w zajęciach yogi, aby stwierdzić, że wszystko w życiu wymaga równowagi. Jeśli czujesz, że jesteś na etapie „wzlotu” – osiągasz założone cele, czasem możesz stwierdzić, że…  tam, gdzie zdarzają się wzloty, tam też… zdarzą się upadki. Tak skonstruowane jest życie i ciężko temu zaprzeczyć. Jak odzwierciedla się to w naszych treningach i „prozie życia”? Każdy szybki krok w przód może być zapowiedzią tego powolniejszego. Jeśli jesteś na szczycie i czujesz się niezwyciężonym – tylko jeden błąd może zamieszać w Twoich planach i doprowadzić do totalnej klęski. Oczywiście nie jest moim celem wprowadzić Was w nastrój grozy i zniechęcenia. Pomału dochodzimy do meritum, zwanym regeneracją.

Dlaczego tak się dzieje? Brak wspomnianej równowagi w postaci skracania okresu regeneracji zawsze niemal skutkuje załamaniem. Załamanie z kolei narusza przebieg treningów (do tej pory przecież tak konsekwentny) i powoduje utratę tak ciężko wypracowanej kondycji. Taki jest „cel” załamania, taki jest też jego skutek. Temu też musimy się stanowczo sprzeciwić! Oczywiście naturalnym jest, iż wzrost zmęczenia jest kompanem wzrostu intensywności.

Zdajemy sobie sprawę z tego, iż wzrost formy – czy to biegowej, czy nawet „spacerowej” nie jest li i jedynie wynikiem ilości ćwiczeń. Jest to również zdolność umysłu i ciała do odnawiania się. Zawodnik, który posiadł szczęście szybkiej i skutecznej regeneracji jest w stanie odbywać swoje treningi na najwyższym poziomie. Co stanowi klucz do sukcesu? Wedle mądrali od sportu (słusznych i doświadczonych) – szybkie odzyskiwanie dobrej formy po uprzednim zmęczeniu. Medale zdobywają właśnie ci, którzy opanowali tę zasadę do perfekcji, umieją również połączyć – motywację i cierpliwość, intensywność i… inteligencję.

Dlaczego?

Podczas regeneracji po wzmożonej aktywności fizycznej (lub na początku naszej drogi, kiedy zaczynamy się ruszać) nasz mądry organizm wykorzystuje to i stosuje w praktyce zmiany, które tak często nazywamy i tytułujemy formą.  W ramach swoich treningów i w celu osiągania coraz lepszych wyników zafunduj sobie skupienie się na regeneracji (jeśli przeciążasz ciało ciężkimi treningami zrób to tym bardziej!). To z kolei, czym możesz się „skrzywdzić” to przeciążyć organizm dodatkowo stresem, który wiąże się z  usilnym… przetrenowaniem (niechcący?).  Regenerację rozplanować możesz i pojmować ją na różne sposoby. Możesz rozplanować ją w skali roku lub w skali miesiąca. Stanowi ona też często okres przejściowy, który charakteryzuje niska intensywność treningowa i pewnego rodzaju odczekanie, aż ciało i umysł odzyskają swoją świeżość oraz energię.

Wiem, że każdy z nas boi się popełniać błędy związane z treningiem. Jednak wiecie co? Jeśli masz popełnić błąd to lepiej abyś „przedobrzył” z wypoczynkiem niż go sobie całkiem poskąpił.

Tekst: Jadwiga Bryś

2015 © Copyright - Created by Waynet

Szybki kontakt       12 429 64 14

Dietetyk Kraków